21.5.2010Akademickie Mistrzostwa Polski
W dniach od 15.05 do 16.05.2010 r. na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi z 47 uczelni z całej Polski zjechali się prawdziwi siłacze, aby zmagać się z ciężarami, a niekiedy, by ku swojemu zaskoczeniu, przekraczać własne granice. Mowa oczywiście o Akademickich Mistrzostwach Polski w Trójboju Siłowym. Na Mistrzostwach szczególnie kibicowaliśmy naszej zaprzyjaźnionej drużynie z Politechniki Śląskiej.
Drużyna Politechniki Śląskiej wystartowała w składzie:
1. Hadasz Patryk kat. 56
2. Irek Paweł kat. 67,5
3. Grzesiuk Łukasz kat 82,5
4. Podmagórski Paweł kat. 90
5. Tomica Przemysław kat. 125
6. Sprutta Robert kat 125
7. Lubas Artur kat. +125
8. Sowik Kamil kat 75
Rezerwa
9. Szymczak Grzegorz
10. Kobylarz Rafał
11. Król Dawid
Kierownicy drużyny
12. Gaweł Bartłomiej
13. Obrzut Konrad
Trener
14. Wysocki Piotr
Akademickie Mistrzostwa Polski w trójboju siłowym jest to jedna z największych imprez tego typu w Polsce. Na zawody było zgłoszonych 288 zawodników, wystartowało niewiele mniej. Studenci konkurowali w 10 kategoriach wagowych, walcząc o medale indywidualne, drużynowe oraz puchary. W tym roku na AMP’ach był wyjątkowo wysoki poziom. Startowali czołowi zawodnicy trójboju w Polsce.
Nasza zaprzyjaźniona drużyna zdobyła 17 medali w klasyfikacji ogólnej i kategorii politechnik. Na początku zawodów klasę drużyny pokazał student Patryk Hadasz. Patryk jest członkiem ścisłej kadry na Mistrzostwa Europy w Norwegii. W swojej kategorii nie miał konkurentów. Uzyskał 430kg w trójboju, przy wadzę 56kg jest to piękny wynik. Wyższe kategorie obfitowały w większą ilość zawodników. Debiutant gliwickiej drużyny, Paweł Irek miał szanse na 2 miejsce w kategorii 67,5 kg, jednak zawody to nie trening. Nie wyszły trochę przysiady i załapał się na 4, pechowe miejsce. Otrzymał na pocieszenie srebro w kategorii politechnik. Zawodnik dobrze rokuje na przyszłość i na pewno będzie zdobywał wiele medali.
Kamil Sowik był reprezentantem Śląskiej Politechniki w kategorii 75kg. Wystartował z zaskoczenia, w zastępstwie za Rafała Kobylarza, młodego strong mana z szeregów Mariusza Pudzianowskiego. Kamil jest młodym zawodnikiem, zaczynającym swoją przygodę z ciężarami, nie mniej jednak ma bardzo dobre postępy i wyniki ciągle rosną. Kategoria 75kg jest gęsto obstawiona i nie udało wywalczyć się medalowego miejsca. Wyniki były bardzo zbliżone.
Kategoria 82,5 była „w rękach” Politechniki z Gliwic . Łukasz Grzesiuk spisał się i nie pozostawił szans rywalom. W martwym ciągu niewiele brakowało by podniósł 290 kg, co jest dużym ciężarem nawet na arenie międzynarodowej. Zdobył dwa złote medale, w klasyfikacji ogólnej i politechnik.
Kategoria 90 kg też zdawała się być naszej drużyny, ale po nieudanych podejściach w przysiadzie, przewaga rywala jest zbyt duża. Paweł Podmagórski podnosił ciężary 50kg większe, w przysiadzie zalicza tylko 250 kg…. 270kg bardzo lekkie, lecz nie zaliczone stosunkiem głosów. Właśnie ten ciężar zaważył o utracie pierwszego miejsca. Zawodnik brał udział w mistrzostwach europy i taki wynik spokojnie był do pobicia. Zawody jednak weryfikują. Boje maja być poprawnie wykonane, sędziowie oceniają je rygorystycznie.
W drugim dniu zawodów startowało 3 zawodników z wyższych wag. Przemysław Tomica taktycznie poszedł do kategorii wyższej do 125 kg. W tamtym roku był w 125 wysoko. Ważąc 111 kg był najlżejszym zawodnikiem tej kategorii. W Kategorii do 110 kg miałby 2 medale, w 125 podniósł się jednak poziom i Przemek mógł atakować jedynie miejsce 3. Po nieudanej próbie martwego ciągu spadł na 6, nie zdobywając żadnego medalu. W tej kategorii Politechnika Śląska miała jeszcze jednego zawodnika, Artura Lubasa. Bardzo doświadczony, osiągający duże wyniki, wielokrotny mistrz akademicki. W tym roku pechowo doznał kontuzji i nie ukończył zawodów i właśnie jego wyniku brakowało, by zdobyć mistrzostwo drużynowe.
Kategorie 125+ obstawiał Robert Sprutta. Tu sytuacja była przesądzona. Pierwsze miejsce było nieosiągalne, pozostali rywale nie byli groźni. Na pierwszym miejscu uplasował się Daniel Grabowski, tegoroczny mistrz Europy. Start Roberta nie był, więc tak ekscytujący, nie mniej jednak pokazał wielką klasę zdobywając kolejne laury dla Politechniki Śląskiej .
Drużynowo Gliwiczanie zajęli 3 miejsce za Politechniką Warszawską i Łódzką. Różnice były niewielkie, zabrakło nam wyniku Artura Lubasa. Występ był bardzo udany, wiele medali, wiele rekordów. Tym razem nie udało się być najlepszym, ale zawsze drużyna Politechniki Śląskiej jest na początku stawki !!
Na pewno będzie to motywacja do dalszych ciężkich treningów i walki z ciężarami !
Życzymy powodzenia i samych sukcesów !







